Spis treści
Jeśli kiedykolwiek otworzyłeś/-aś dużą paczkę z akcesoriami do haftu i poczułeś/-aś jednocześnie ekscytację oraz paraliżujące „od czego zacząć?”, to jest to całkowicie normalne. To klasyczne zmęczenie decyzyjne: stoisz przed górą flizelin, taśm, dodatków i wzorów, a zanim padnie pierwszy ścieg — już tracisz czas i energię.
W tej analizie livestreamu A1 Vacuum & Sewing nie zatrzymujemy się na samym unboxingu. Wyciągamy z niego „warsztatową praktykę” Patricka i Genie Mulligan: jak porządkują materiały, jak myślą o dopasowaniu flizeliny do tamborka (żeby nie marnować rolki i nie tracić stabilności), oraz jak przygotowują się do wydarzenia, żeby uniknąć błędów nieodwracalnych.

Najpierw spokój, potem sortowanie: jak zamienić dostawę Kimberbell w plan gotowy do haftu (a nie stertę)
Duże pudło z nowościami cieszy… dopóki nie zamieni się w bałagan, który zaczyna przeszkadzać w pracy. Gdy Genie rozpakowuje paczkę, ona nie tylko „wyjmuje rzeczy”. Ona robi selekcję (triage): bierze jeden produkt, sprawdza etykietę i od razu przypisuje go do kategorii (materiały na event, podstawowe zapasy, projekty „na kiedyś”).
To ma znaczenie, bo bałagan jest wrogiem powtarzalności w hafcie. W praktyce najwięcej pomyłek bierze się nie z braku umiejętności, tylko z chaosu na stole: sięgasz po flizelinę „bo była pod ręką”, a nie dlatego, że była właściwa.
W komentarzach pojawia się ważna obserwacja z branży: najlepsi instruktorzy nie uczą tylko projektów — uczą mikro-nawyków, które oszczędzają czas i chronią sprzęt. Takich jak bezpieczne zdejmowanie nici z maszyny (bez szarpania i „cięcia w ciemno”) czy wykorzystywanie muślinu jako stabilizacji w określonych próbach/testach.
Jeśli organizujesz stałe miejsce do tamborkowania, tu wchodzą w grę narzędzia do porządkowania procesu. Dobrze ustawione Stacje do tamborkowania to nie „ładny mebel”, tylko stała, powtarzalna strefa pracy: flizelina, klej (jeśli używasz), markery i miarki są zawsze w tym samym miejscu, a tamborkowanie przestaje być nerwowym szukaniem wolnego blatu.
Przy otwieraniu kartonów i cięciu opakowań trzymaj nożyczki i noże/ostrza co najmniej 6 cali od rolek flizeliny i stożków nici. Nawet mikroskopijne nacięcie krawędzi rolki może później spowodować nierówne podawanie lub niekontrolowane rozdarcie flizeliny w tamborku — i projekt potrafi „rozjechać się” po godzinach pracy.
„Niewidoczny” etap przygotowania, który robią profesjonaliści: stan magazynu, rozmiary i kontrola odpadów
Amatorzy najpierw oglądają pliki z haftami. Profesjonaliści najpierw sprawdzają zapasy. Zanim dasz się ponieść nowym wzorom, zrób szybki „reality check” materiałów. W livestreamie Genie wprost przypomina, żeby fizycznie sprawdzić, czy masz odpowiednie flizeliny przed startem wydarzenia.
Poniżej protokół „pre-flight”, który minimalizuje tarcie w pracy:
Checklista przygotowania: potwierdzenie „Go/No-Go”
- Potwierdź geometrię tamborka: upewnij się, że masz wymagane rozmiary. Patrick odnosi się do 9.5 x 14 oraz 10.5 x 16. Działanie: wyjmij je i połóż na stole. Nie zakładaj, że „na pewno są w szufladzie”.
- Sprawdź flizeliny: wyciągnij rolki i oceń je w dłoniach. Jeśli rolka jest luźna albo materiał wygląda na „zmęczony”, może być stary. Rozdziel je czytelnie (Wash-Away, Sticky-Back, Tear-Away).
- Audyt materiałów eksploatacyjnych: sprawdź „ukryte” wymagania. Genie wymienia dissolve-away thread oraz pre-wound bobbins. Zasada: jeśli masz mniej niż dwa pełne bębenki/szpulki dolne, przygotuj kolejne teraz, a nie w trakcie.
- Zidentyfikuj pułapki nieodwracalne: przejrzyj instrukcję pod kątem kroków „bez cofki”. Kluczowe ostrzeżenie Genie: „Nie ucinaj górnej krawędzi kieszonki na prezent”. Zapisz to na karteczce i przyklej na ekranie/obudowie maszyny.
- Sprawdź czas dostaw/napraw: jeśli podejrzewasz problem mechaniczny, działaj z wyprzedzeniem. Patrick mówi o opóźnieniach 3–4 tygodnie na popularne części/stopki.
Dla osób szyjących seryjnie lub często, dedykowana stacja do tamborkowania do haftu maszynowego ogranicza „tamborkowanie gdziekolwiek jest miejsce”. Masz stałą powierzchnię do mierzenia i pasowania, co realnie poprawia powtarzalność.

Unboxing, który naprawdę ma znaczenie: taśma, Pop Rulers, wzory i dlaczego „nie jest tanie” bywa rozsądne
Genie pokazuje m.in. torbę shopper, Kimberbell paper tape, Pop Rulers oraz tuby z dodatkami. Dwa elementy z tej listy są szczególnie praktyczne, bo wpływają bezpośrednio na jakość i bezpieczeństwo szycia.
1) Kimberbell Paper Tape / taśma do haftu Genie mówi, że taśma „nie jest tania” — i ma rację. W praktyce płacisz nie za samą taśmę, tylko za pewność trzymania. Tania taśma potrafi zostawiać klej na igle (strzępienie nici) albo puścić w trakcie (przesunięcie materiału). Dobrze użyta taśma papierowa tworzy „strefę zakazu” dla luźnych krawędzi, żeby stopka nie złapała materiału.
2) Pop Rulers i narzędzia do pozycjonowania Linijki nie haftują, ale dają kontrolę wizualną. Złe pasowanie to jeden z najczęstszych powodów, dla których wyrób wygląda „amatorsko”. Przy kieszeniach, logo czy metkach „na oko” zwykle kończy się cyklem: wyszyć → pruć → wyszyć ponownie. Narzędzia pozycjonujące skracają ten cykl.

Flizeliny po ludzku: Wash-Away vs Sticky-Back vs Tear-Away (rolki Kimberbell z livestreamu)
Flizelina to nie „papier”. To fundament. Genie pokazuje trzy rolki oznaczone kolorami:
- Wash-Away Stabilizer (zielona etykieta)
- Sticky-Back Stabilizer (czarna etykieta)
- Medium Tear-Away Stabilizer (czerwona etykieta)

Zamiast myśleć marką, myśl problemem, który rozwiązujesz:
- Wash-Away: traktuj jak „tymczasowe rusztowanie”. Przydaje się, gdy tył pracy będzie widoczny albo gdy wyrywanie flizeliny mogłoby zdeformować delikatne ściegi.
- Sticky-Back: to „druga ręka”. Pomaga przy elementach trudnych do zapinania w ramie (np. torby, kołnierze, grube ręczniki), bo klej zwiększa tarcie i trzyma materiał płasko. Test dotykowy: ma być lepki, ale nie „glutowaty”.
- Tear-Away: „szybkie ramowanie” — dobre do stabilnych tkanin, gdy zależy Ci na szybkim oczyszczeniu tyłu.
Jeśli szukasz punktu startowego do Akcesoria do tamborkowania do hafciarki, zapamiętaj zasadę: flizelina kompensuje to, czego brakuje materiałowi. Jeśli materiał się rozciąga, potrzebujesz większego wsparcia; jeśli jest stabilny, możesz iść w lżejsze rozwiązanie.
Flizelina Kimberbell vs OESD: odpowiedź Patricka (i ta, której realnie potrzebujesz)
Widz pyta o różnice między markami. Patrick odpowiada praktycznie: marka jest mniej istotna niż dopasowanie szerokości flizeliny do rozmiaru tamborka. Klucz to trzymanie na krawędziach bez marnowania rolki.
To podejście „koszt na ścieg” w czystej postaci. Patrick podaje logikę doboru szerokości:
- rolka 12 cali: do standardowych mniejszych tamborków.
- rolka 15 cali: pod klasę tamborków 9.5 x 14.
- rolka 20 cali: pod duże 10.5 x 16.
Fizyka rozmiaru: Za wąska flizelina = problem z uchwytem na bokach i „trampolina” w środku. Za szeroka = regularne odcinanie dużych pasów odpadu. Przy wielu powtórzeniach to realne pieniądze wyrzucone do kosza.
Drzewko decyzyjne szerokości flizeliny (protokół „produkcyjny”)
- Wejście: jaki masz rozmiar tamborka?
- mały/średni: startuj od 12 cali.
- duży (9.5x14): przejdź na 15 cali — nie „kombinuj” z 12, bo zabraknie chwytu na bokach.
- bardzo duży (10.5x16): użyj 20 cali, żeby rama złapała flizelinę na wszystkich czterech stronach.
- Wejście: jaka jest struktura materiału?
- elastyczny/dzianiny: zwykle potrzebujesz mocniejszego wsparcia.
- stabilny/tkany: Tear-Away bywa wystarczający.
- Wejście: czy da się to zapinać w ramie na płasko?
- tak: standardowe zapinanie w ramie hafciarskiej.
- nie: Sticky-Back lub „floating” (położenie na flizelinie klejącej).
Jeśli zarządzasz zestawem tamborki do haftu maszynowego w pracowni, prosty upgrade to oznaczenie półek/slotów flizeliny według „kompatybilności z rozmiarem tamborka” (np. „9.5x14”). To ogranicza pomyłki przy przygotowaniu.

Przygotowanie do „Treats for My Boo”, które ratuje projekt: dissolve-away thread + jedna krytyczna zasada cięcia
Genie wskazuje dwa wymagania do wydarzenia „Treats for My Boo”, które są uniwersalne także w innych projektach ITH:
- Użycie dissolve-away thread: to nić specjalistyczna. Test dotykowy: często jest bardziej „plastikowa/sztywniejsza” w odczuciu niż standardowy poliester. Nie pomyl jej z białą nicią dolną — bo po praniu element może się rozpaść.
- Zasada „nie tnij”: Genie ostrzega: „Nie ucinaj górnej krawędzi kieszonki na prezent.”
W konstrukcjach In-The-Hoop cięcie to punkt bez powrotu — nożyczek nie da się „cofnąć”.
Wskazówka praktyczna (zgodna z logiką przygotowania z livestreamu): zanim weźmiesz nożyczki, zaznacz sobie linie cięcia i „linie STOP” tak, żeby mózg miał wyraźny sygnał, gdzie nie wolno ciąć.

Fizyka zapinania w ramie hafciarskiej: dlaczego materiał się przesuwa i jak to zatrzymać
Choć to nie jest typowy tutorial o zapinaniu w ramie hafciarskiej, rozmowa o szerokości flizeliny dotyka sedna: stabilizacja kontra ruch.
Przesunięcia (błędy pasowania/pozycjonowania) zwykle wynikają z:
- Odciski ramy / luz: materiał był naciągnięty za mocno i potem „odpuścił” albo był za luźno i powstały szczeliny.
- Za mała „podłoga”: flizelina jest za wąska do tamborka i krawędzie wysuwają się z zacisku.
- Opór kleju: użyto Sticky-Back, ale igła „łapie” klej i zamiast czysto przebijać — zaczyna pchać materiał.
Przy „floating” na Sticky-Back pamiętaj: klej jest wtedy główną siłą trzymającą materiał przeciwko pracy nici. Jeśli oszczędzisz na stabilizacji, materiał zacznie pracować.
Jeśli masz problem ze standardowymi Tamborki do hafciarek brother, pamiętaj: tamborek to mechaniczny zacisk. Musi mieć co „ugryźć”. Gdy czujesz ślizganie, nie dokręcaj na siłę śruby (można uszkodzić osprzęt) — najpierw sprawdź, czy flizelina ma odpowiednią szerokość, żeby rama złapała ją pewnie.
Ustawienia, które zapobiegają panice: nawlekanie, nić dolna i zasada „przewlecz od zera”
W Q&A pada problem: „maszyna nie szyje poprawnie”. Rozwiązanie: przewlec od początku.
To brzmi banalnie, ale w praktyce rozwiązuje większość problemów z naprężeniem. Gdy coś się dzieje, mamy odruch grzebania w ustawieniach. Zatrzymaj się — najczęściej problem jest mechaniczny: nić wyskoczyła z prowadnika/naprężacza albo nić dolna nie siedzi prawidłowo.
Checklista ustawień: protokół „czysty start”
- Test „nici jak floss”: nawlecz nić górną ponownie. Przed przewleczeniem przez igłę pociągnij nić w okolicy naprężacza przy opuszczonej stopce — powinien być wyraźny opór. Brak oporu = nić nie weszła w tarczki.
- Kontrola nici dolnej: sprawdź pre-wound bobbins (wspomniane przez Genie) i upewnij się, że nić schodzi prawidłową stroną oraz że bębenek/szpulka dolna jest poprawnie osadzona.
- Kontrola igły: przejedź paznokciem po igle. Jeśli czujesz „zadzior”, wymień igłę — taka igła potrafi natychmiast strzępić nić specjalistyczną.
- Dopasowanie tamborka i flizeliny: upewnij się, że do tamborka 9.5x14 bierzesz rolkę 15 cali (logika Patricka).
Wielu użytkowników Brother trzyma osobny system przechowywania dla Tamborki do hafciarki brother — razem z szablonami i dociętymi formatkami flizeliny pod dany rozmiar. To skraca przygotowanie i ogranicza pomyłki.
Realność łańcucha dostaw: stopki i płytki/elementy sterujące mogą iść 3–4 tygodnie — planuj jak zawodowiec
Patrick podaje ważną informację z rynku: na dostępność części nie ma co liczyć „na jutro”. Stopki, elementy sterujące i części serwisowe potrafią mieć terminy 3–4 tygodnie.
Strategia ciągłości pracy: Jeśli haftujesz zarobkowo, nie możesz pozwolić sobie na przestój.
- Zapas eksploatacji: nie schodź z igłami i nićmi dolnymi poniżej bezpiecznego minimum.
- Wymiana z wyprzedzeniem: jeśli maszyna zaczyna pracować inaczej niż zwykle albo osprzęt jest „na granicy”, zamów część zanim stanie.
- Myślenie „backup”: takie realia często popychają osoby szyjące dużo do rozważenia wieloigłowej maszyny hafciarskiej jako drugiego „silnika”, gdy podstawowa maszyna czeka na część.
Nawyki operacyjne, które oszczędzają czas: taśma z dyscypliną, czyste cięcie i powtarzalny flow
Livestream mocno podkreśla przygotowanie. Tak możesz przełożyć to na codzienny workflow:
- Dyscyplina taśmy: używaj taśmy papierowej punktowo — narożniki, luźne paski, wystające elementy. Nie zaklejaj pola haftu.
- Precyzyjne cięcie: przy kieszonkach ITH tnij spokojnie i etapami. To właśnie tu najłatwiej o błąd „nie do odratowania”.
- Ergonomia: klasyczne tamborki ze śrubą wymagają sporo siły w nadgarstku. Przy długich sesjach to męczy.
W tym miejscu naturalnie pojawia się temat narzędzi. Jeśli codziennie walczysz ze śrubą, tamborki magnetyczne potrafią mocno usprawnić pracę: magnesy szybko dociskają materiał bez cyklu „odkręć–dopasuj–dokręć”. To ogranicza odciski ramy i zmniejsza obciążenie dłoni przy seryjnych zleceniach.
Tamborki magnetyczne mają bardzo silne magnesy.
1. Ryzyko przytrzaśnięcia: trzymaj palce poza strefą domykania.
2. Ryzyko medyczne: osoby z rozrusznikiem serca lub pompą insulinową NIE powinny używać tamborków magnetycznych ani przebywać blisko nich — pole może zakłócać pracę urządzeń.
Checklista po sesji: zamknięcie dnia
- Sprawdź rolki flizeliny. Jeśli rolka 15 cali jest na końcówce, dopisz ją od razu do listy zakupów.
- Wyczyść okolice bębenka. Jeden „kłębek kłaczków” potrafi zepsuć naprężenie następnego dnia.
- Przechowuj tamborki na płasko. Nie wieszaj ich za śrubę dociskową — z czasem może to odkształcać elementy.
Ścieżka upgrade’u bez „sprzedażowej gadki”: kiedy lepsze tamborki lub wieloigłowa maszyna hafciarska mają sens
Jeśli haftujesz raz w miesiącu, najlepszy upgrade to organizacja: etykiety, właściwa szerokość flizeliny i świeże igły.
Jeśli jednak haftujesz co tydzień albo zarabiasz na hafcie — walutą jest czas i powtarzalność.
- Ból: zmęczenie nadgarstka, odciski ramy na delikatnych materiałach, wolne tamborkowanie.
- Poziom 1: dopracuj dobór szerokości flizeliny (metoda Patricka).
- Poziom 2: Tamborki magnetyczne do Brother (lub pod Twoją markę) — ułatwiają „floating” i przyspieszają przygotowanie.
- Ból: częste zmiany kolorów, długie zajęcie maszyny jednym projektem.
- Poziom 3: wieloigłowa maszyna hafciarska — pozwala przygotowywać kolejny element, gdy maszyna haftuje poprzedni.
Najważniejsza lekcja od Patricka i Genie jest prosta: ekscytacja pomaga zacząć, ale przygotowanie kończy robotę. Posortuj dostawę, dopasuj flizelinę do tamborka i traktuj każde cięcie jak nieodwracalne — bo takie jest.









FAQ
- Q: Jak taśma Kimberbell Paper Tape może ograniczyć przesuwanie materiału podczas haftu ITH w tamborku Brother?
A: Używaj taśmy papierowej jako punktowego „zabezpieczenia” luźnych krawędzi i pasków, a nie jako pełnego zaklejenia projektu — dzięki temu stopka nie zahaczy materiału i nie przesunie elementu.- Podklej narożniki i luźne paski poza polem szycia przed startem.
- Nie zaklejaj obszaru ściegu, żeby nie zwiększać oporu i nie przenosić kleju na igłę.
- Jeśli taśma zacznie się odklejać w trakcie, wymień ją — nie „dociskaj mocniej” licząc, że wytrzyma.
- Kontrola sukcesu: krawędź materiału leży płasko i nie „wpełza” do środka podczas haftu.
- Jeśli nadal się przesuwa… sprawdź naprężenie zapinania w ramie hafciarskiej i upewnij się, że flizelina ma szerokość pozwalającą na pewny chwyt po wszystkich stronach.
- Q: Jaką szerokość rolki flizeliny stosować do tamborków 9.5 x 14 oraz 10.5 x 16, żeby uniknąć „trampoliny” i wysuwania się z ramy?
A: Dopasuj szerokość flizeliny do klasy tamborka: rolka 15 cali do 9.5 x 14 oraz rolka 20 cali do 10.5 x 16 — to utrzymuje chwyt na krawędziach i równomierne napięcie.- Zmierz/potwierdź rozmiar tamborka przed cięciem flizeliny.
- Rolki 12 cali zostaw do mniejszych klas (np. 5x7 lub 6x10), nie do 9.5 x 14.
- Zapnij flizelinę tak, aby rama „gryzła” ją równomiernie na wszystkich czterech stronach (bez krawędzi złapanych „na styk”).
- Kontrola sukcesu: środek w tamborku jest stabilny (nie sprężynuje), a krawędzie nie wysuwają się podczas szycia.
- Jeśli nadal się wysuwa… przejdź na właściwą szerokość rolki zamiast nadmiernie dokręcać śrubę (zbyt mocne dokręcanie może uszkodzić osprzęt).
- Q: Czym różnią się wash-away, sticky-back i medium tear-away przy zapinaniu w ramie hafciarskiej, gdy liczy się czyszczenie i brak deformacji materiału?
A: Dobieraj flizelinę do problemu: wash-away przy delikatnych pracach i widocznym spodzie, sticky-back do elementów trudnych do zapinania w ramie, a tear-away do stabilnych tkanin, gdy liczy się szybkie czyszczenie.- Wash-away stosuj, gdy wyrywanie mogłoby zdeformować ściegi lub gdy spód będzie widoczny.
- Sticky-back wybieraj, gdy elementu nie da się zapiąć na płasko (torby, kołnierze, grube ręczniki) i potrzebujesz tarcia z kleju.
- Medium tear-away stosuj na stabilnych tkaninach, gdzie szybkość ma znaczenie, a wyrywanie nie zdeformuje pracy.
- Kontrola sukcesu: materiał pozostaje płaski przez cały cykl, a po zakończeniu da się go oczyścić bez rozciągania i falowania.
- Jeśli nadal są problemy… oceń, czy materiał nie jest elastyczny (często wymaga mocniejszego wsparcia) i czy formatka flizeliny jest wystarczająco duża do tamborka.
- Q: Jaki jest najbezpieczniejszy sposób użycia dissolve-away thread w krokach ITH typu „Treats for My Boo”, żeby nie pomylić jej z nicią dolną?
A: Traktuj dissolve-away thread jako nić specjalistyczną i trzymaj ją oddzielnie od standardowej białej nici dolnej, aby projekt nie „zniknął” lub nie rozpadł się po praniu.- Oznacz i przechowuj dissolve-away thread osobno przed startem.
- Przed założeniem potwierdź „czucie” nici (często bardziej plastikowa/sztywniejsza).
- Zrób audyt pre-wound bobbins wcześniej, żeby pod presją nie podmienić nici.
- Kontrola sukcesu: właściwa nić specjalistyczna jest założona tam, gdzie wymaga tego instrukcja, a projekt nie opiera się przypadkiem na nici, która ma się rozpuścić.
- Jeśli coś nie gra… zatrzymaj się i przewlecz od zera (nić górna i osadzenie nici dolnej) zanim zmienisz jakiekolwiek ustawienia.
- Q: Jak „przewlec od zera” może naprawić sytuację, gdy hafciarka Brother nie szyje poprawnie przez błąd w prowadzeniu nici?
A: Przewlecz całkowicie nić górną i ponownie osadź nić dolną, bo większość problemów „nie szyje poprawnie” wynika z błędów fizycznych, a nie z ustawień.- Przewlecz nić górną od początku zamiast wyciągać ją wstecz przez prowadniki.
- Zrób test oporu: przy opuszczonej stopce pociągnij nić w okolicy naprężacza i sprawdź, czy opór jest wyraźny.
- Sprawdź kierunek i osadzenie nici dolnej (częsty błąd w maszynach z wkładanym bębenkiem).
- Kontrola sukcesu: test oporu działa, a ściegi znów tworzą się równo bez pętelek i przeskoków.
- Jeśli nadal źle szyje… wymień igłę (mikrozadzior potrafi niszczyć nić specjalistyczną) i wyczyść okolice bębenka.
- Q: Jak ograniczyć odciski ramy i zmęczenie nadgarstka przy tamborkach ze śrubą w porównaniu do tamborków magnetycznych w pracy seryjnej?
A: Zacznij od optymalizacji szerokości flizeliny i nawyków zapinania w ramie hafciarskiej, potem rozważ tamborki magnetyczne, jeśli codzienne tamborkowanie powoduje odciski ramy lub ból nadgarstka, a dopiero na końcu rozważ wieloigłową maszynę hafciarską, jeśli wąskim gardłem jest czas produkcji.- Poziom 1 (technika): dopasuj szerokość flizeliny do rozmiaru tamborka i nie dokręcaj na siłę; taśmuj tylko luźne krawędzie.
- Poziom 2 (narzędzie): użyj tamborków magnetycznych, aby szybciej dociskać materiał i ograniczyć pracę śrubą (często zmniejsza to odciski na wrażliwych tkaninach).
- Poziom 3 (wydajność): jeśli ograniczają Cię zmiany nici i czas zajęcia maszyny, wieloigłowa maszyna hafciarska może zwiększyć przepustowość.
- Kontrola sukcesu: czas tamborkowania spada, materiał ma mniej śladów, a dłonie/nadgarstki są mniej zmęczone po sesji.
- Jeśli nadal jest problem… sprawdź, czy materiał nie ślizga się przez zbyt wąską „podłogę” flizeliny zanim zainwestujesz w nowy osprzęt.
- Q: Jakie zasady bezpieczeństwa stosować przy tamborkach magnetycznych, aby uniknąć przytrzaśnięć i ryzyka dla urządzeń medycznych w domowej pracowni?
A: Traktuj tamborki magnetyczne jak magnesy przemysłowe: trzymaj palce poza strefą domykania i trzymaj je z dala od rozruszników serca oraz pomp insulinowych.- Nie wkładaj opuszków palców w tor domykania elementów (ryzyko przytrzaśnięcia).
- Nie pozwalaj osobom z rozrusznikiem lub pompą insulinową używać tamborków magnetycznych ani stać blisko nich.
- Przechowuj tamborki magnetyczne stabilnie, aby nie „przyciągały się” nagle do narzędzi lub metalowych powierzchni.
- Kontrola sukcesu: da się zakładać i zdejmować tamborek bez przytrzaśnięć oraz bez niekontrolowanego „skoku” magnesów do metalu.
- Jeśli nadal jest niebezpiecznie… przerwij użycie w tym miejscu i wróć do standardowych tamborków, reorganizując stanowisko pod bezpieczną obsługę.
