Spis treści
Gdy plik hafciarski „nie chce się otworzyć”, „nie chce się wczytać” albo nagle „zmienia kolory” tuż przed terminem, większość osób obwinia maszynę — albo, co gorsza, własne umiejętności.
Po 20 latach w realiach produkcji i w workflow digitalizacji powiem wprost: 90% „awarii maszyny” to w praktyce złe nawyki zarządzania plikami, które po cichu psują wszystko.
To normalne, że czujesz frustrację, gdy patrzysz na ekran, a droga maszyna stoi bezczynnie. Ale haft maszynowy to nauka empiryczna, nie magia.
Ten poradnik odtwarza dokładnie workflow pokazany w Hatch Embroidery 2 — najpierw Zapisz (EMB), potem Eksportuj (plik dla maszyny) — i dodaje sprawdzone na produkcji „barierki”: punkty kontrolne, szybkie testy oraz zasady bezpieczeństwa, które chronią przed utratą godzin pracy i przed zepsuciem towaru klienta.

EMB vs pliki ściegowe w Hatch Embroidery 2: przestań tracić możliwość edycji (i nerwy)
Hatch rozróżnia dwie rzeczy, które początkującym często się zlewają — i to prowadzi do projektów „bez wyjścia”. Najprościej:
- EMB to „plik roboczy” (working file): Linda wprost mówi, że EMB zachowuje „najwięcej informacji”. To m.in. dane obiektów (ustawienia gęstości, typy wypełnień, parametry ściegów) oraz kolory. To tutaj możesz wrócić i realnie edytować projekt.
- Pliki ściegowe to „plik dla maszyny” (stitch file): Najczęściej
.DST,.PES,.EXPitd. Zawierają to, co ma wykonać maszyna (ruchy X/Y, komendy typu Stop/Trim). W praktyce nie są pełnowartościowym „projektem do edycji” — to bardziej instrukcja szycia.

Praktyczna zasada, którą warto wdrożyć w pracowni (żeby nie obciążać głowy ciągłym pamiętaniem „co jest czym”):
- Zasada 5 lat: jeśli istnieje choć cień szansy, że za 5 lat będziesz chciał zmienić rozmiar, poprawić napis albo dopasować projekt do innego materiału — musi istnieć plik-matka EMB.
- Zasada produkcyjna: dopiero gdy stoisz przy maszynie i jesteś gotowy do zapinania w ramie hafciarskiej, eksportujesz kopię pliku dla maszyny.
Ten jeden nawyk usuwa klasyczną panikę: „nie mogę już nic zmienić”.

Szybki test w oprogramowaniu: gdy otwierasz „czysty” plik ściegowy (np. DST), spójrz na listę obiektów. Jeśli widzisz wyłącznie obiekty typu „Stitch Object”, a nie elementy edytowalne (np. napisy/obiekty), to znak, że jesteś po stronie pliku maszynowego. W filmie widać dokładnie taki przypadek — i rozwiązanie jest zawsze to samo: od razu zapisz nowy EMB jako plik roboczy, żeby kolejne poprawki były możliwe.
„Ukryte” przygotowanie przed Zapisz: porządek w folderach, który chroni przed złymi wersjami
Zanim klikniesz Zapisz/Eksportuj, zbuduj „siatkę bezpieczeństwa”. Hatch pamięta ostatnią lokalizację eksportu — to wygodne, dopóki nie zapisze krytycznego pliku w zapomnianym folderze i nie wgrasz do maszyny złej wersji.
Produkcjny, czysty układ folderów wygląda tak:
- Design Masters (EMB): edytowalne oryginały. Nie traktuj tego folderu jako miejsca na USB do maszyny.
- Machine Files (DST/PES/VP3/etc.): pliki gotowe do szycia. To Twoja „skrzynka nadawcza”.
- Customer Proofs: PDF/JPG, karty kolorów, notatki.
Dlaczego to ważne dla właścicieli sprzętu: Jeśli budujesz bibliotekę dla maszyny klasy hafciarka tajima, porządek w plikach musi być bezbłędny. W praktyce wiele maszyn ma ograniczenia nazw plików i/lub struktury folderów. Traktuj folder EMB jak „źródło”: nie nadpisuj go bezmyślnie i nigdy nie „pracuj na eksporcie”.
Checklista „drobiazgów”, o których początkujący zapominają
- Pendrive’y/USB: miej co najmniej trzy (roboczy, zapasowy, do aktualizacji). Jeśli Twoja maszyna tego wymaga, używaj nośników w standardzie FAT32.
- Szablon 1:1: drukuj szablon w skali 1:1 z pliku EMB, żeby porównać realny rozmiar projektu z polem w ramie.
- Notatka o stabilizacji: dopisz w folderze, jaka flizelina hafciarska/stabilizator zadziałał przy tym projekcie (np. „2 warstwy cutaway”).
Checklista przygotowania (raz na projekt)
- Struktura: potwierdź, że masz folder Master EMB oraz folder Machine Files.
- Nazewnictwo: ustal konwencję nazw (np.
NazwaProjektu_TypMaterialu_RozmiarRamy_V1). - Weryfikacja formatu: ustal dokładnie, jaki format jest potrzebny (DST dla wielu maszyn komercyjnych, PES dla wielu maszyn Brother, VP3/HUS dla Husqvarna itd.).
- Weryfikacja u klienta: jeśli eksportujesz dla kogoś, poproś o dokładny model maszyny. „Brother” może oznaczać różne ograniczenia.
- Miejsce docelowe: zaplanuj, gdzie finalny plik ma trafić (USB, udział sieciowy, komputer przy maszynie).
Zapisywanie pliku-matki EMB w Hatch Embroidery 2: ruch, którego nigdy nie pożałujesz
W filmie Linda pokazuje dwie drogi zapisu. To Twoja „polisa ubezpieczeniowa”.
- Kliknięcie Save (działa, gdy projekt był już wcześniej zapisany).
- Output Design → Save Design As (najlepsze, gdy chcesz nową nazwę/wersję pliku-matki).

Co robisz (dokładnie jak na filmie)
- Przejdź do toolboxa Output Design po lewej.
- Kliknij Save Design As.

- W oknie dialogowym ustaw Save as type na Wilcom All-in-One Design (*.EMB).
- Nazwij plik (na filmie przykład to EMB zapisany jako „Pitter Patter 2”).
- Kliknij Save.

Punkty kontrolne (żeby mieć pewność, że jesteś bezpieczny)
- Kontrola wzrokowa: rozszerzenie kończy się na
.EMB. - Test sukcesu: po ponownym otwarciu możesz kliknąć tekst i zmienić literówki. Jeśli nie możesz — to nie jest właściwy plik roboczy.
Export Design w Hatch Embroidery 2: wybór właściwego formatu bez zgadywania
Gdy plik-matka EMB jest bezpieczny, eksportujesz „zużywalną” kopię pliku dla maszyny.
W filmie Linda przechodzi do Output Design → Export Design.

Co robisz (dokładnie jak na filmie)
- W Output Design kliknij Export Design.
- W oknie eksportu wybierz format maszyny z listy.

Linda zwraca uwagę, że Hatch potrafi pamiętać ostatnio użyty format (na filmie był to PES). To pomaga — ale równie często jest powodem, że ktoś eksportuje zły format dla złej maszyny.

Przykład z filmu: eksport Tajima DST
- Zmień typ pliku na Tajima (*.DST) dla wieloigłowej maszyny hafciarskiej.
- Kliknij Save.

Wskazówka z praktyki: DST jest standardem w produkcji, ale nie przechowuje „prawdziwych” kolorów — w praktyce to znaczniki zmian igły. Podgląd może pokazywać „dziwne” barwy. Nie panikuj. Kolory przypisujesz na panelu maszyny.
Punkty kontrolne (żeby wiedzieć, że jest dobrze)
- Kontrola wzrokowa: rozszerzenie eksportu zgadza się z wybranym formatem (np.
.DST). - Kontrola lokalizacji: plik trafia do zaplanowanego folderu „machine files”, a nie do przypadkowego miejsca.
Jeśli eksportujesz dla maszyny takiej jak brother vr, nie zakładaj, że „każdy PES będzie OK”. W praktyce różne modele mają różne ograniczenia odczytu. Zawsze sprawdź instrukcję maszyny pod kątem ograniczeń wczytywania.
Checklista przed kliknięciem Save w oknie eksportu
- Limit pola haftu: czy rozmiar projektu mieści się w realnym polu haftu?
- Zgodność formatu: DST/PES/VP3/HUS/EXP.
- Folder eksportu: czy na pewno eksportujesz do właściwego folderu? (Hatch często wraca do ostatniej lokalizacji).
- Nośnik: jeśli używasz USB, upewnij się, że jest podłączone. Jeśli system proponuje „Skanuj i napraw” nośnik — zrób to, bo uszkodzone USB potrafi powodować problemy z odczytem w maszynie.
Manage Designs: konwersja wsadowa bez ręcznego eksportu każdego pliku
Jeśli potrzebujesz wielu formatów albo chcesz przerobić cały folder (np. paczkę dla klienta), toolbox Manage Designs jest najszybszą drogą.
W filmie Linda pokazuje:
- Otwórz Manage Designs.

- Przejdź do folderu, na którym pracujesz.

- Zaznacz zakres plików przez Shift+Click.

- Kliknij ikonę Convert Selected Designs.

- W oknie zaznacz formaty (na filmie: VP3, HUS, EXP, DST) i kliknij Convert.

- Po zakończeniu pojawi się komunikat sukcesu.
Dlaczego konwersja wsadowa ma znaczenie w realnej produkcji
Przy wielu klientach lub sprzedaży wzorów online ręczny eksport to prosta droga do pomyłek. Konwersja wsadowa pomaga utrzymać spójność — wszystkie pliki powstają z tego samego EMB.
„Dlaczego” Save vs Export: co realnie tracisz?
Film tłumaczy sedno: pliki ściegowe zawierają to, co potrzebuje maszyna, a nie to, czego potrzebujesz do edycji. W praktyce wygląda to tak:
- Utrata elastyczności edycji: gdy pracujesz na pliku ściegowym, Twoje możliwości zmian są ograniczone w porównaniu do pracy na obiektach w EMB.
Gdy ktoś pisze „Small details do matter!!”, to zwykle chodzi o to, że drobny błąd w workflow (np. praca na eksporcie zamiast na EMB) potrafi zrobić różnicę między miękkim, noszalnym haftem a sztywnym, pofalowanym efektem.
Rozwiązywanie „strasznych” problemów: złe rozmiary tamborków/ram, zmiany kolorów i „Brother nie czyta PES”
Komentarze pod filmem dobrze pokazują, z czym ludzie realnie walczą. Poniżej podejście „od najtańszego sprawdzenia do najdroższego”.
Objaw A: „Hatch pokazuje złą maszynę / złe rozmiary tamborków”
Pojawia się zgłoszenie, że Hatch 3 pokazuje ogólne informacje i złe rozmiary.
- Problem: niedopasowanie ustawień software ↔ sprzęt.
- Ryzyko: jeśli zaufasz podglądowi ramy na ekranie, możesz wyjść poza realne pole i doprowadzić do uderzenia w ramę.
- Co robić praktycznie: gdy podgląd ramy „wariuje”, oprzyj decyzję o dokładne wymiary projektu w mm. Zostaw margines bezpieczeństwa — projekt „na styk” to proszenie się o kłopoty.
- Co dalej: jeśli problem jest stały, najlepszą drogą jest kontakt z pomocą techniczną (w komentarzach pada sugestia zgłoszenia ticketu do supportu).
Objaw B: „Po eksporcie wychodzą inne kolory”
- Rzeczywistość: DST nie przechowuje realnych kolorów, więc „dziwne” kolory w podglądzie są normalne.
- Obejście: przygotuj sobie kartę/rozpisanie kolejności kolorów i traktuj podgląd DST jako informację o zmianach igły, nie o kolorach nici.
Objaw C: „Zapisałem jako PES, ale mój Brother PE nie czyta pliku”
To jeden z najczęstszych powodów paniki.
- Sprawdź rozmiar: jeśli projekt minimalnie przekracza pole, maszyna może go nie wczytać.
- Sprawdź zgodność formatu/wersji: czasem pomaga eksport do innego wariantu/formatu (w komentarzach pojawia się sugestia, że może trzeba użyć innego formatu).
- Sprawdź nazwę pliku: unikaj znaków specjalnych i komplikacji w nazwie.
Objaw D: „Czy mogę zapisać na pendrive?”
Tak — i w komentarzach pada potwierdzenie.
- Zasada z praktyki: najpierw zapisuj na dysku komputera, a dopiero potem kopiuj na USB. Praca bezpośrednio na pendrive zwiększa ryzyko uszkodzenia pliku przy przypadkowym odłączeniu.
Drzewko decyzyjne: wybór formatu pliku dla maszyny (i kiedy usprawnić workflow)
Zastosuj tę logikę, żeby przestać zgadywać.
- Czy nadal edytujesz projekt? (np. poprawiasz napisy, układ, parametry obiektów)
- TAK: zapisuj EMB. Jeszcze nie eksportuj.
- NIE: przejdź do kroku 2.
- Jakie masz środowisko haftu?
- Domowa maszyna jednoigłowa: eksportuj właściwy format (np. PES) i pilnuj ograniczeń maszyny.
- Wieloigłowa maszyna hafciarska (komercyjna): eksportuj DST i nie sugeruj się kolorami w podglądzie.
- Czy wąskim gardłem staje się produkcja/zapinanie w ramie hafciarskiej?
- Jeśli więcej czasu tracisz na ustawianie materiału niż na pliki, to pliki masz opanowane — problemem jest workflow przy maszynie.
W środowisku produkcyjnym Stacja do tamborkowania do haftu maszynowego potrafi zamienić zapinanie w ramie hafciarskiej z „sztuki” w powtarzalny proces. Jeśli pliki są idealne, a logo wychodzi krzywo, sama edycja w Hatch tego nie naprawi.
Ścieżka ulepszeń (bez wciskania): kiedy narzędzia realnie oszczędzają pieniądze
Ten materiał dotyczy oprogramowania, ale software to tylko połowa sukcesu. Gdy naciskasz „Start”, zaczynają rządzić zmienne fizyczne.
Jak rozpoznać problem:
- Scenariusz: masz idealny plik, ale przy grubej bluzie albo delikatnej tkaninie standardowe ramy zostawiają odciski ramy albo nie trzymają stabilnie naprężenia.
- Kryterium: jeśli walczysz ze śrubą/pierścieniem dłużej niż 2 minuty na sztukę, narzędzie zaczyna kosztować Cię czas i pieniądze.
Hierarchia rozwiązań:
- Poziom 1 (umiejętność): techniki „floating” z klejonym stabilizatorem (działa, ale bywa brudne i wolniejsze).
- Poziom 2 (narzędzie): przejście na Tamborek magnetyczny do brother (dla kompatybilnych maszyn domowych). Magnesy trzymają materiał bez agresywnego wciskania w plastik, co pomaga ograniczyć odciski ramy i lepiej radzi sobie ze zmienną grubością.
- Poziom 3 (skala): w produkcji Tamborki magnetyczne do hafciarek tajima przyspieszają powtarzalne mocowanie trudnych elementów (np. torby, grube kurtki) w porównaniu do klasycznych rozwiązań.
Ostrzeżenie: bezpieczeństwo przy magnesach
Ramy magnetyczne używają bardzo silnych magnesów neodymowych.
* Ryzyko przycięcia: elementy potrafią „złapać” gwałtownie — trzymaj palce z dala od strefy łączenia.
* Bezpieczeństwo medyczne: trzymaj z dala od rozruszników serca, pomp insulinowych i kart płatniczych.
Checklista operacyjna: rutyna „bez żalu” od eksportu do szycia
Zrób z tego checklistę końcową do każdego zlecenia.
- Master zabezpieczony: masz zapisany, nazwany plik-matkę EMB.
- Weryfikacja rozszerzenia: po eksporcie sprawdzasz, czy plik faktycznie ma właściwe rozszerzenie (np.
.dst). - Weryfikacja lokalizacji: plik trafił do właściwego folderu.
- Bezpieczny transfer: jeśli używasz USB, wysuń/odmontuj nośnik bezpiecznie.
- Pre-flight na maszynie: uruchom śledzenie obrysu (Design Trace/Border Check), żeby upewnić się, że tor igielnicy nie uderzy w ramę.
- Igła: czy igła jest ostra? Tępy grot potrafi zepsuć nawet idealny plik. (Zasada z praktyki: wymiana igieł co 8–10 godzin pracy).
Ostrzeżenie: bezpieczeństwo fizyczne
Gdy przechodzisz z software do szycia, ryzyko staje się fizyczne — igły pracują zwykle w zakresie 600–1000 ściegów/min. Potrafią pęknąć. Przy pierwszym przeszyciu nowego pliku zachowaj dystans dłoni od strefy igły i rozważ ochronę oczu.
Podsumowanie: zapisuj EMB jak profesjonalista, eksportuj jak technik
Końcowy przekaz Lindy z filmu warto mieć jako stałą zasadę workflow:
- Save jest dla Twórcy (Ciebie).
- Export jest dla Maszyny.
Gdy to wdrożysz, przestajesz tracić projekty przez błędy, którym da się zapobiec. A jeśli chcesz szyć szybciej i brać więcej zleceń, nie pomijaj strony „fizycznej” produkcji. Powtarzalne systemy zapinania w ramie hafciarskiej, takie jak stacja do tamborkowania hoop master, bywają kolejnym logicznym krokiem, gdy workflow plików masz już dopięty.
Opanuj software, szanuj hardware i ciesz się haftem.
FAQ
- Q: W Hatch Embroidery 2 dlaczego projekt Wilcom EMB zachowuje możliwość edycji, a plik ściegowy Tajima DST otwiera się jako „Stitch Object” i nie da się go edytować?
A: Najpierw zapisz Wilcom EMB jako plik-matkę, ponieważ pliki ściegowe DST/PES/EXP nie zachowują właściwości obiektów potrzebnych do edycji.- Zapis: użyj Output Design → Save Design As → Wilcom All-in-One Design (*.EMB) zanim cokolwiek wyeksportujesz.
- Ponowne otwarcie: otwórz zapisany plik .EMB i spróbuj zaznaczyć napisy/obiekty, aby potwierdzić, że właściwości są dostępne.
- Unikaj: nie nadpisuj i nie „pracuj na” wyeksportowanym pliku ściegowym jako na masterze.
- Test sukcesu: oprogramowanie pokazuje obiekty edytowalne (a nie tylko „Stitch Object”) i tekst da się ponownie wpisać.
- Jeśli nadal nie działa: możliwe, że jedyna kopia to już plik wyłącznie ściegowy; natychmiast zapisz nowy EMB na przyszłość i pracuj dalej od tej wersji.
- Q: W Hatch Embroidery 2 jak ustawić foldery „Design Masters (EMB)” i „Machine Files (DST/PES/VP3)”, żeby nie eksportować złej wersji na pendrive?
A: Trzymaj się rygorystycznego workflow dwóch folderów: EMB zostaje w folderze master na komputerze, a pliki maszynowe eksportujesz do osobnego folderu „outbox”.- Utwórz: przygotuj trzy foldery projektu — Design Masters (EMB), Machine Files i Customer Proofs — zanim zaczniesz zapisywać/eksportować.
- Zapis: zapisuj .EMB wyłącznie na dysku komputera (nie bezpośrednio na USB).
- Eksport: eksportuj DST/PES/VP3 wyłącznie do folderu Machine Files, żeby nie mylić wersji.
- Test sukcesu: wyeksportowany plik jest w docelowym folderze Machine Files, a rozszerzenie zgadza się z formatem (np. „.dst”).
- Jeśli nadal się myli: Hatch może używać ostatniej lokalizacji eksportu; za każdym razem sprawdzaj ścieżkę docelową w oknie eksportu.
- Q: W Hatch Embroidery 2 dlaczego eksport Tajima DST pokazuje „złe kolory” lub neonowe kolory w porównaniu do kolorów w EMB?
A: Spokojnie — Tajima DST nie zapisuje realnej informacji o kolorach, więc zmiany kolorów w podglądzie są normalne i kolory trzeba przypisać na maszynie.- Wydruk: wygeneruj kartę produkcyjną/rozpisanie (Print Preview) i używaj jej jako mapy kolorów/igieł przy maszynie.
- Przypisz: ustaw kolory dla igieł 1/2/3 na ekranie maszyny według rozpiski, a nie według podglądu DST.
- Oczekuj: traktuj zmiany kolorów w DST jako „markery zmiany igły”, nie jako prawdziwe kolory nici.
- Test sukcesu: haft zgadza się z planem kolorów z rozpiski, nawet jeśli podgląd wygląda dziwnie.
- Jeśli nadal nie działa: wyeksportuj ponownie do właściwego formatu i upewnij się, że maszyna wczytuje najnowszy plik (a nie starszy o tej samej nazwie).
- Q: Dlaczego maszyna Brother PE nie czyta pliku PES wyeksportowanego z Hatch Embroidery 2, mimo że rozszerzenie to „.pes”?
A: Najczęściej PES nie wczytuje się przez ograniczenia rozmiaru, niedopasowanie wariantu/zgodności formatu lub niebezpieczną nazwę pliku — sprawdź te trzy rzeczy przed ponownym eksportem.- Pomiar: sprawdź, czy wymiary projektu mieszczą się w polu haftu; nawet minimalne przekroczenie może blokować wczytanie.
- Eksport: w oknie Export sprawdź dostępne ustawienia/warianty eksportu PES pod kątem zgodności z konkretnym modelem Brother.
- Nazwa: usuń znaki specjalne i uprość nazwę (np.
flower01.pes). - Test sukcesu: ekran Brother PE pokazuje projekt i pozwala wykonać trace/border check bez błędu importu.
- Jeśli nadal nie działa: potwierdź dokładny model Brother i jego ograniczenia odczytu w instrukcji, a potem eksportuj zgodnie z tymi limitami.
- Q: W Hatch Embroidery 2 dlaczego program pokazuje złe rozmiary tamborków/ram albo ogólne informacje o ramie i jak to może doprowadzić do uderzenia w ramę na wieloigłowej maszynie hafciarskiej?
A: Gdy podgląd ramy „glitchuje”, traktuj go jako niewiarygodny i opieraj się na dokładnych wymiarach projektu (mm), żeby nie wyjść poza realne pole.Sprawdźodczytaj szerokość/wysokość projektu w milimetrach i porównaj z fizycznym polem ramy.- Zostaw margines: nie szyj projektu „na styk” z krawędzią pola — zostaw bezpieczny zapas.
- Trace: na maszynie uruchom Design Trace/Border Check przed Start.
- Test sukcesu: ścieżka trace mieści się w polu z luzem, a igielnica nie zbliża się do ramy.
- Jeśli nadal jest problem: upewnij się, że fizycznie masz założoną właściwą ramę i rozważ zmianę rozmiaru projektu zamiast ufać podglądowi.
- Q: Czy bezpiecznie jest zapisywać pliki Hatch Embroidery 2 bezpośrednio na pendrive dla maszyny Tajima lub Brother?
A: Najpierw zapisuj na dysku komputera, a dopiero potem kopiuj na USB — praca bezpośrednio na USB zwiększa ryzyko uszkodzenia pliku.- Zapis: najpierw zapisz plik-matkę EMB na dysku (to „kopia ubezpieczeniowa”).
- Kopiowanie: skopiuj wyeksportowany DST/PES na USB jako osobny krok.
- Utrzymanie: używaj kilku pendrive’ów (roboczy/zapasowy/firmware) i stosuj FAT32, jeśli wymaga tego maszyna.
- Test sukcesu: maszyna wczytuje plik stabilnie, a USB wysuwa się bez komunikatów o naprawie.
- Jeśli nadal są problemy: wymień pendrive i nie używaj nośnika, który regularnie wymaga „Skanuj i napraw”, bo uszkodzone USB potrafi powodować powtarzalne błędy odczytu.
- Q: Jaką procedurę bezpieczeństwa testu ściegu stosować przed pierwszym uruchomieniem nowego projektu na wieloigłowej maszynie hafciarskiej, żeby ograniczyć ryzyko złamania igły?
A: Zrób krótki „pre-flight” za każdym razem — większość nieprzyjemnych sytuacji zdarza się przy pierwszym przeszyciu nowego pliku.- Trace: uruchom Design Trace/Border Check, aby potwierdzić, że tor igły nie zahaczy o ramę.
- Kontrola pliku: sprawdź rozszerzenie (DST/PES) i upewnij się, że maszyna wczytała właściwą, najnowszą wersję (a nie starszy plik o tej samej nazwie).
- Igły: wymieniaj igły regularnie (orientacyjnie co 8–10 godzin pracy) i nie testuj na podejrzanej igle.
- Test sukcesu: trace przechodzi bez ryzyka kontaktu, a pierwsze ściegi idą płynnie bez trzasków i zrywania.
- Jeśli nadal jest problem: zatrzymaj maszynę, sprawdź luz względem ramy i limity rozmiaru, a następnie wyeksportuj ponownie z pliku-matki EMB zamiast modyfikować plik ściegowy.
