Spis treści
Workflow „Zero zwrotów”: hurtowy eksport w Wilcom/Hatch dla profesjonalnych digitizerów
Jeśli sprzedajesz wzory do haftu, dobrze wiesz, że prawdziwym pożeraczem czasu nie jest samo digitalizowanie — tylko żmudna, podatna na pomyłki rutyna „eksportuj, zmień nazwę, eksportuj ponownie” po zakończeniu projektu. To administracyjny czyściec między gotowym wzorem a wystawioną ofertą.
Ten workflow (pokazany na ekranie w Wilcom/Hatch oraz w Windows File Explorer) jest dla średniozaawansowanych digitizerów i sprzedawców plików cyfrowych, którzy chcą mniej wiadomości od klientów, mniej pobrań w złym formacie i szybsze przygotowanie ofert. Jeśli kiedykolwiek wrzuciłeś ZIP, a potem zorientowałeś się, że dołączyłeś swój cenny plik master — albo pomieszałeś rozmiary w jednym folderze — to jest „porządek”, którego brakowało.
To jest też kwestia zarządzania obciążeniem poznawczym. Po kilku godzinach pracy mózg zaczyna robić skróty i rośnie ryzyko błędów. Automatyzując eksport, budujesz siatkę bezpieczeństwa dla reputacji i własnego spokoju.

Chwila ulgi: plik master jest bezpieczny — pomyłki dzieją się przy ZIP-ie
Większość problemów sprzedawców nie wynika z samego pliku ściegowego, tylko z błędów w pakowaniu. Tuż przed publikacją oferty łatwo o potknięcie.
- Objaw: Klienci pobierają zły rozmiar, bo pliki są wymieszane.
- Problem: Kupujący nie wiedzą, który format pasuje do ich maszyny (DST? PES? EXP?).
- Ryzyko: Przypadkowo dołączasz plik źródłowy/master (EMB), oddając własność intelektualną.
- Koszt: Tracisz ~20 minut na ofertę, robiąc ręcznie powtarzalne eksporty.
Sedno z filmu jest proste: najpierw rozdziel rozmiary, potem konwertuj hurtowo, a na końcu ZIP-uj tylko pliki dla klienta. Gdy to wdrożysz, możesz skalować sklep bez skalowania stresu.
Jedno zdanie ważne dla sprzedawców: jeśli tworzysz oferty dla użytkowników hafciarki babylock, przejrzystość wygrywa z „kreatywnością” — kupujący chcą widzieć konkretny rozmiar i liczbę ściegów od razu, żeby dopasować to do możliwości swojej ramy.

„Ukryte” przygotowanie, które sprzedawcy pomijają: nazewnictwo folderów, które ogranicza zwroty
Zanim uruchomisz narzędzie konwersji, musisz zbudować infrastrukturę. To jak przygotowanie kuchni przed gotowaniem — jeśli składniki nie są rozdzielone, danie się nie uda.
W filmie tworzone są trzy foldery — każdy przypisany do jednego rozmiaru fizycznego — a w nazwie folderu dopisywana jest liczba ściegów. To detal, który realnie zwiększa wydajność pracy.
- folder 12cm z dopiskiem 15156 stitches
- folder 15cm z dopiskiem 19441 stitches
- folder 18cm z dopiskiem 25798 stitches
To nie jest kosmetyka. To strategia ograniczania supportu.
Dlaczego liczba ściegów powinna być w nazwie folderu (logika sprzedawcy)
- Szacowanie produkcji: liczba ściegów jest przybliżeniem czasu szycia.
- Porównanie: kupujący porównuje rozmiary bez otwierania programu.
- Zapobieganie błędom: Tobie łatwiej wyłapać pomyłkę — jeśli widzisz plik „15k” w folderze „25k”, od razu wiesz, że coś poszło nie tak.
I tak — możesz nie dopisywać ściegów (lektor mówi, że to opcjonalne), ale w praktyce mocno ogranicza to wiadomości typu „ile to będzie się szyć?”.
Checklista przygotowania: „pre-flight” przed konwersją
Zanim w ogóle otworzysz Wilcom lub Hatch, sprawdź te elementy organizacyjne:
- Struktura katalogów: utwórz jeden folder nadrzędny projektu i podfoldery dla każdego rozmiaru (np. 12cm / 15cm / 18cm).
- Weryfikacja danych: sprawdź liczbę ściegów dla każdego rozmiaru w oknie właściwości projektu i dopisz ją do nazwy folderu (np. „15cm - 19441 st”).
- Izolacja pliku master: dopilnuj, aby roboczy plik EMB był zapisany i zbackupowany poza folderami eksportowymi.
- Spójność formatów: przygotuj krótką listę formatów, które zawsze eksportujesz (DST, PES, JEF itd.), żeby każdy rozmiar miał identyczny zestaw.
- Środowisko: kroki ZIP są pokazane dla Windows File Explorer — trzymaj się tego samego środowiska.

Jak znaleźć „Manage Design” w Wilcom/Hatch bez błądzenia
Kolejny etap dzieje się w programie hafciarskim. Interfejs potrafi przytłoczyć, więc rozbijmy to na proste ruchy:
- Spójrz na lewy panel narzędzi (Toolbox).
- Znajdź i kliknij Manage Design.
- Przejdź do katalogu, gdzie trzymasz plik źródłowy (w filmie otwierany jest folder „Autumn”).
Uwaga o „lagi”: w filmie pada praktyczna wskazówka — ładowanie może chwilę potrwać, jeśli masz dużo folderów.
- Szybki test: możesz zobaczyć „kręciołek” albo białe okno przez 2–5 sekund.
- Co robić: nie klikaj nerwowo po menu. To prosta droga do zawieszenia programu. Daj mu czas na wczytanie/indeksowanie.
Jeśli sprzedajesz pod różne marki maszyn — np. obsługujesz użytkownika hafciarka brother (PES) i jednocześnie klienta Janome (JEF) — podejście „jeden master, wiele eksportów” to najpewniejszy sposób, żeby dostawy były spójne.

Krok, który zarabia: „Convert Selected Designs” i hurtowy eksport DST, PES, JEF
To jest serce tutorialu — moment, w którym z jednego pliku robisz zestaw gotowy do sprzedaży.
W oknie Manage Design lektor wykonuje następujące kroki:
- Wybierz: kliknij konkretny plik źródłowy projektu (zwykle .EMB).
- Uruchom: kliknij Convert Selected Designs.
- Cel: w oknie dialogowym kliknij Browse i bardzo uważnie wskaż folder docelowy utworzony wcześniej (ten odpowiadający rozmiarowi, nad którym aktualnie pracujesz, np. folder 12cm).
- Zaznacz hurtowo: wybierz wiele formatów wyjściowych jednocześnie.
W filmie na liście zaznaczone są formaty (checklista rozszerzeń). To sensowny zestaw „rynkowy”:
- DST (standard branżowy — Tajima/uniwersalny komercyjny)
- EXP (Melco/Bernina)
- HUS (Husqvarna Viking)
- JEF (Janome)
- PES (Brother/Babylock — najczęstszy domowy)
- PEC (Brother — starszy)
- VIP / VP3 (Pfaff/Husqvarna)
- XXX (Singer)
Następnie lektor klika Convert, a program przetwarza paczkę.

Oczekiwany rezultat (jak wygląda sukces)
- Wizualnie: pojawia się pasek postępu konwersji.
- Potwierdzenie: komunikat, że konwersja zakończyła się poprawnie.
- Efekt: folder docelowy zawiera wiele plików w różnych formatach, z tą samą nazwą bazową.

Pro tip dla sprzedawców: „pomijanie” to funkcja, nie błąd
Lektor zwraca uwagę na ważną rzecz: nawet jeśli zaznaczysz format, który ma ograniczenia rozmiaru (w filmie pada przykład „SEW”), a Twój plik jest zbyt duży, program może go pominąć zamiast wywalić cały proces.
- Dlaczego to ważne: przy ręcznym eksporcie błąd potrafi zatrzymać Cię w miejscu.
- Korzyść: kończysz konwersję, a potem sprawdzasz, co faktycznie się wyeksportowało.
Jeśli Twoi klienci to także użytkownicy produkcyjni na hafciarki ricoma, docenią czyste, kompletne formaty — często pobierają „na wczoraj” i nie chcą niczego konwertować samodzielnie.

Checklista ustawień: protokół konwersji hurtowej
Sprawdź to przed kliknięciem „Convert”, żeby nie robić pracy drugi raz.
- Zgodność źródła: upewnij się, że zaznaczony plik to właściwa wersja (np. „Final_v2”, a nie „Draft”).
- Blokada folderu docelowego: potrójnie sprawdź, czy folder docelowy odpowiada rozmiarowi (np. 12cm → folder 12cm). Wysłanie 12cm do folderu 18cm to gotowy bałagan.
- Pokrycie formatów: dopilnuj, aby zaznaczone były kluczowe formaty (DST, PES, JEF, EXP, VP3).
- Zarządzanie wyjątkami: zaakceptuj, że starsze formaty mogą się nie wygenerować dla większych rozmiarów.
- Spójne nazwy: unikaj mylących dopisków w nazwach wyjściowych typu „_bak” czy „_copy”.

Powtarzalny rytm: to samo dla 15cm i 18cm
Stabilność bierze się z rytmu. Po pierwszej konwersji lektor powtarza identyczny proces dla kolejnych rozmiarów:
- Wybierz plik źródłowy 15cm → konwertuj i zapisz do folderu 15cm 19441.
- Wybierz plik źródłowy 18cm → konwertuj i zapisz do folderu 18cm 25798.
Właśnie dlatego zasada „jeden folder = jeden rozmiar” działa: nie zastanawiasz się, który PES pasuje do którego rozmiaru — wszystko jest fizycznie rozdzielone.

Ekspercka obserwacja: dlaczego to się skaluje
Przy jednym wzorze ręczny eksport wydaje się „do przeżycia”. Przy 50 wzorach ręczny eksport staje się pełnoetatową pracą, która nie zarabia.
Skalowalny sklep ma:
- spójny schemat folderów,
- spójną checklistę eksportu,
- spójną zasadę pakowania.
To ogranicza poprawki i pomaga utrzymać oceny sklepu. A jeśli budujesz katalog dla różnych maszyn (od nowych po starsze), „pokrycie formatów” staje się elementem jakości produktu. Niezawodność to funkcja.

Ruch z ZIP-em: ochrona własności intelektualnej
Gdy pliki po konwersji są już w folderze rozmiaru, film pokazuje, jak zrobić ZIP gotowy dla klienta w Windows File Explorer. To ostatni krok przed publikacją.
Procedura:
- Otwórz folder (np. 12cm).
- Wciśnij Ctrl + A, aby zaznaczyć wszystko.
- KROK KRYTYCZNY: przytrzymaj Ctrl i kliknij plik główny/źródłowy (EMB), aby go odznaczyć.
- Kliknij prawym przyciskiem na zaznaczeniu i wybierz Compress to ZIP file.
W efekcie powstaje ZIP zawierający tylko formaty maszynowe, a plik master zostaje w folderze, ale poza paczką.

Dlaczego odznaczenie pliku master ma znaczenie (naprawdę)
Plik źródłowy/master (.EMB, .ART itd.) to Twoja własność intelektualna. Zawiera obiekty, parametry gęstości i ustawienia podszyć. Dołączenie go może:
- ułatwić innym modyfikację i odsprzedaż Twojej pracy,
- wprowadzić chaos („który plik mam wyszyć — ten z EMB?”),
- zwiększyć liczbę zgłoszeń, gdy maszyna nie odczyta pliku master.
Złota zasada: dostarczaj pliki ściegowe (kod maszyny), zachowuj pliki master (kod obiektowy).


Checklista operacyjna: finalna kontrola jakości
Nie wrzucaj plików na Etsy/Shopify, dopóki te punkty nie są odhaczone.
- Porządek: otwórz folder rozmiaru i wzrokowo potwierdź, że są tam tylko eksporty dla tego rozmiaru.
- Ochrona IP: wykonaj manewr Ctrl + klik, aby plik EMB NIE był zaznaczony.
- Kompresja: użyj Compress to ZIP file.
- Potwierdzenie wizualne: sprawdź, czy nowy ZIP pojawił się w folderze.
- Nazewnictwo: w razie potrzeby zmień nazwę ZIP-a pod SKU (np.
DesignName_12cm.zip). - Test rozpakowania: (opcjonalnie, ale zalecane) otwórz ZIP i sprawdź, czy zawiera oczekiwane pliki.

Finisz gotowy pod ofertę: jeden ZIP na jeden rozmiar
Cel lektora jest prosty: użyć tych ZIP-ów w ofertach na Etsy, Shopify lub dowolnej platformie.
Operacyjnie „jeden ZIP na rozmiar” daje lepsze doświadczenie niż „jeden wielki ZIP”:
- Jasność: kupujący wybiera rozmiar, którego potrzebuje.
- Szybkość: po rozpakowaniu od razu widzi swój format, bez przeklikiwania się przez zagnieżdżone foldery.
- Bezpieczeństwo: nie musi zgadywać, co pasuje do ograniczeń jego ramy.
Jeśli obsługujesz użytkowników komercyjnych na hafciarka tajima, taki styl pakowania pasuje też do myślenia produkcyjnego: najpierw zakres (rozmiar), potem format.

Poza software: fizyczna rzeczywistość testów
Ten tutorial świetnie domyka workflow cyfrowy: konwersję hurtową. Ale jako digitizer wiesz, że „cyfrowa perfekcja” nie zawsze oznacza „perfekcję na materiale”. Musisz robić odszycia testowe.
Gdy testujesz ten sam wzór w trzech rozmiarach (12cm, 15cm, 18cm) na różnych materiałach, wąskim gardłem staje się praca fizyczna. Ślady po ramie (błyszczący/odgnieciony ring po mocnym zapinaniu) i zmęczenie dłoni (ciągłe dokręcanie/odkręcanie) spowalniają testy.
Drzewko decyzji: dobór stabilizacji i strategii zapinania do testów
Użyj tej logiki, aby dobrać flizelinę hafciarską i sposób mocowania w ramie do odszyć próbnych.
START: Jaki materiał testujesz?
- Scenariusz A: stabilna tkanina (canvas, denim, twill)
- Flizelina hafciarska: średnia cut-away lub mocna tear-away.
- Narzędzie do trasowania: pisak rozpuszczalny w wodzie do wyznaczenia środka.
- Strategia mocowania w ramie: przy wielu testach tamborki magnetyczne są tu bardzo wygodne — pozwalają szybko wymieniać materiał bez odkręcania zewnętrznego pierścienia i ograniczają „zgniecenia” na grubszych denimach.
- Scenariusz B: dzianiny elastyczne (T-shirty, odzież sportowa)
- Flizelina hafciarska: fusible poly-mesh (cut-away) jako obowiązkowa baza przeciw deformacji; użyj tymczasowego kleju w sprayu.
- Strategia mocowania w ramie: klasyczne ramy często rozciągają dzianinę, co kończy się marszczeniem. Rama magnetyczna bywa lepsza, bo trzyma materiał naciskiem „w dół”, zamiast naciągać go jak membranę.
- Scenariusz C: delikatne / łatwo się odgniatają (welur, sztruks, len)
- Flizelina hafciarska: Filmoplast (samoprzylepny) lub metoda „float”.
- Strategia mocowania w ramie: jeśli możesz, unikaj standardowej ramy — ślady mogą zostać na stałe. To typowy przypadek dla Tamborek magnetyczny do brother pe800 i podobnych maszyn, gdzie magnesy trzymają obwód bez miażdżenia włosa materiału.
Ostrzeżenie: bezpieczeństwo mechaniczne
Igły i małe nożyczki w produkcji nie są „drobiazgiem”. Zawsze trzymaj palce z dala od strefy igły. Wyłącz zasilanie przed wymianą igły. Nigdy nie obcinaj nitek przeskoków, gdy maszyna jest w ruchu — chwila nieuwagi może skończyć się przeszyciem palca.
Ostrzeżenie: bezpieczeństwo narzędzi magnetycznych
Nowoczesne ramy magnetyczne używają silnych magnesów neodymowych.
* Ryzyko przycięcia: trzymaj palce z dala od strefy styku podczas zamykania ramy.
* Zakłócenia: trzymaj je co najmniej 6 cali od rozruszników serca, pomp insulinowych, kart płatniczych oraz skomputeryzowanych ekranów maszyn.
Ścieżka rozwoju: od „sprzedawcy, który walczy” do „mini-produkcji”
Ten tutorial rozwiązuje cyfrowe wąskie gardło: konwersję hurtową. Ale jeśli poważnie myślisz o sprzedaży, musisz usprawnić też wąskie gardła fizyczne.
Hierarchia usprawnień według bólu:
- Ból: „tracę czas na porządkowanie plików”.
- Rozwiązanie: wdrożenie workflow batch w Wilcom/Hatch (poziom 1 — usprawnienie procesu).
- Ból: „odszycia testowe mają ślady po ramie, a zapinanie trwa za długo”.
- Rozwiązanie: ramy magnetyczne (poziom 2). Zmniejszają tarcie w testach.
- Ból: „nie nadążam z testami na maszynie jednoigłowej”.
- Rozwiązanie: efektywność wieloigłowa. Przy projektach wielokolorowych jednoigłówka wymaga ręcznych zmian nici, co zabija zysk na godzinę.
Typowe pułapki sprzedawców (i jak ten workflow ich unika)
Pułapka 1: koszmar „matrioszek”
- Objaw: kupujący wyszywa zły rozmiar, bo wziął pierwszy plik z brzegu.
- Prawdopodobna przyczyna: eksporty 12cm/15cm/18cm są w jednym folderze.
- Naprawa: żelazna segregacja — jeden folder na jeden rozmiar.
Pułapka 2: wyciek pliku źródłowego
- Objaw: znajdujesz swój wzór sprzedawany przez inny sklep.
- Prawdopodobna przyczyna: spakowałeś „Select All” razem z EMB.
- Naprawa: metoda odznaczenia Ctrl+klik opisana wyżej.
Pułapka 3: luka kompatybilności
- Objaw: „nie działa na mojej maszynie!”.
- Prawdopodobna przyczyna: wyeksportowałeś tylko DST i PES.
- Naprawa: użyj checklisty batch, żeby pokryć rynek (JEF, HUS, VP3, EXP).
Pułapka 4: rozczarowanie „profesjonalnego” klienta
- Objaw: komercyjni kupujący zostawiają 4 gwiazdki i narzekają na organizację.
- Prawdopodobna przyczyna: ZIP jest bałaganem luźnych plików.
- Naprawa: profesjonalne pakowanie. Jeśli sprzedajesz do użytkowników sprzętu klasy hafciarki bernina, oczekują struktury plików adekwatnej do ceny ich maszyn.
Łącząc czysty workflow cyfrowy z sensowną organizacją dostaw, przechodzisz z „sprzedawcy-hobbysty” na „profesjonalistę od zasobów cyfrowych”. Uporządkuj pliki, dopracuj pakowanie i ogranicz zwroty.
FAQ
- Q: Jak zapobiec przypadkowemu dołączeniu pliku Wilcom EMB (master) podczas tworzenia ZIP-a w Windows dla klientów Etsy lub Shopify?
A: Użyj „Zaznacz wszystko”, ale ręcznie odznacz EMB przed kompresją, aby do ZIP-a trafiły wyłącznie pliki ściegowe.- W folderze danego rozmiaru naciśnij Ctrl + A, aby zaznaczyć wszystko.
- Przytrzymaj Ctrl i kliknij plik .EMB, aby usunąć go z zaznaczenia.
- Kliknij prawym przyciskiem na pozostałych zaznaczonych plikach i wybierz Compress to ZIP file.
- Test sukcesu: ZIP otwiera się i zawiera DST/PES/JEF/etc., ale nie ma .EMB (a EMB nadal leży w folderze poza ZIP-em).
- Jeśli nadal się nie udaje: przenieś plik master EMB do osobnego katalogu „MASTER” poza folderami eksportu i powtórz krok ZIP.
- Q: Jaka strategia nazywania folderów w Windows File Explorer zapobiega mieszaniu eksportów 12cm/15cm/18cm przy hurtowej konwersji w Wilcom lub Hatch?
A: Twórz osobny podfolder dla każdego rozmiaru fizycznego i dopisuj liczbę ściegów w nazwie folderu, żeby pomyłki były od razu widoczne.- Utwórz folder nadrzędny projektu, a potem podfoldery 12cm, 15cm, 18cm (jeden rozmiar na folder).
- Dodaj liczbę ściegów do tytułu folderu (np. „15cm - 19441 st”).
- Eksportuj każdy rozmiar wyłącznie do odpowiadającego mu folderu w Convert Selected Designs.
- Test sukcesu: po otwarciu dowolnego folderu rozmiaru widzisz tylko pliki jednego rozmiaru, a liczba ściegów „zgadza się” z nazwą folderu.
- Jeśli nadal się miesza: sprawdź, czy w oknie konwersji na pewno wskazujesz właściwy folder docelowy (zły folder docelowy to najczęstsza przyczyna).
- Q: W Wilcom lub Hatch w „Manage Design” co zrobić, gdy okno laguje lub pojawia się „kręciołek” podczas przeglądania folderów?
A: Poczekaj, aż Wilcom/Hatch zakończy indeksowanie — szybkie, powtarzane klikanie często kończy się zawieszeniem.- Kliknij Manage Design raz i przejdź do właściwego katalogu.
- Zatrzymaj się, jeśli ekran na chwilę zbieleje lub pojawi się wskaźnik ładowania.
- Unikaj wielokrotnego klikania, gdy foldery się wczytują.
- Test sukcesu: drzewo folderów i miniatury/lista projektów ładują się normalnie bez „zamrożenia”.
- Jeśli nadal się sypie: zamknij i uruchom program ponownie, a potem wejdź najpierw do prostszego katalogu (mniej folderów), zanim otworzysz „ciężką” ścieżkę projektu.
- Q: Jak hurtowo wyeksportować DST, PES, JEF, VP3 i EXP w Wilcom lub Hatch przez „Convert Selected Designs”, nie wrzucając złego rozmiaru do złego folderu?
A: Konwertuj jeden rozmiar na raz i „zablokuj” folder docelowy przed kliknięciem Convert.- Wybierz właściwy plik źródłowy dla rozmiaru, nad którym pracujesz.
- Kliknij Convert Selected Designs, potem Browse i wskaż folder danego rozmiaru (np. plik 12cm → folder 12cm).
- Zaznacz potrzebne formaty w jednym przebiegu (często DST/PES/JEF/EXP/VP3) i kliknij Convert.
- Test sukcesu: pojawia się komunikat zakończenia, a folder docelowy zapełnia się wieloma formatami o tej samej nazwie bazowej.
- Jeśli nadal się nie zgadza: upewnij się, że nie wybrałeś wersji roboczej (np. „Draft” zamiast „Final”) i powtórz konwersję po wskazaniu właściwego pliku.
- Q: Dlaczego Wilcom lub Hatch pomija eksport niektórych starszych formatów (np. SEW) podczas konwersji hurtowej i czy to problem?
A: Pomijanie niekompatybilnych formatów jest normalne — Wilcom/Hatch może pominąć dany format zamiast przerwać cały proces.- Uruchom konwersję hurtową i pozwól programowi dokończyć, nawet jeśli część formatów się nie wygeneruje.
- Sprawdź folder docelowy, które formaty powstały poprawnie.
- Priorytetowo traktuj popularne formaty (DST/PES/JEF/EXP/VP3), a starsze uznaj za „best effort”.
- Test sukcesu: konwersja kończy się, a większość docelowych formatów jest obecna i używalna.
- Jeśli nadal jest problem: najpierw eksportuj tylko „wielką piątkę”, a potem próbuj starszych formatów osobno, żeby jedno ograniczenie nie przerywało całej pracy.
- Q: Jaką flizelinę hafciarską i metodę mocowania w ramie zastosować do testów na elastycznych T-shirtach, żeby ograniczyć marszczenie, i kiedy przejść na tamborek magnetyczny?
A: Użyj fusible poly-mesh cut-away plus tymczasowego kleju w sprayu i rozważ tamborek magnetyczny, aby nie rozciągać dzianiny jak bębna.- Podklej dzianinę poly-mesh (cut-away) i w razie potrzeby użyj tymczasowego kleju w sprayu.
- Mocuj tak, aby materiał był płasko ułożony (bez nadmiernego naciągania); tamborki magnetyczne często pomagają, bo dociskają zamiast „ciągnąć”.
- Najpierw wykonaj test jednego rozmiaru (np. 12cm), dopiero potem powtarzaj 15cm i 18cm.
- Test sukcesu: po wyszyciu dzianina leży płasko, z minimalnym falowaniem wokół wzoru, a splot nie jest widocznie przekoszony.
- Jeśli nadal faluje: sprawdź, czy materiał nie był zbyt mocno naciągnięty przy zapinaniu; jeśli klasyczna rama ciągle deformuje dzianinę, przejdź na tamborek magnetyczny do powtarzalnych testów.
- Q: Jakie kroki bezpieczeństwa stosować, aby uniknąć urazów od igły i przycięcia palców przy zamykaniu neodymowej ramy magnetycznej?
A: Wyłącz zasilanie przed pracą przy igle i trzymaj palce poza strefą przycięcia podczas zamykania ram magnetycznych.- Wyłącz maszynę przed wymianą igły i pracą blisko strefy igły.
- Nigdy nie obcinaj nitek przeskoków, gdy maszyna jest w ruchu.
- Zamykaj ramy magnetyczne powoli i trzymaj opuszki z dala od krawędzi styku, gdzie magnesy „zaskakują”.
- Test sukcesu: wymiana igły i zamykanie ramy odbywa się bez nagłych „strzałów” przy palcach, a dłonie są z dala od ruchomych elementów.
- Jeśli nadal jest ryzyko: przerwij, ułóż materiał i ramę na płaskiej powierzchni; trzymaj ramy magnetyczne co najmniej 6 cali od rozruszników serca, pomp insulinowych, kart płatniczych i skomputeryzowanych ekranów.
